Z roku na rok coraz więcej osób z branży filmowej, ale i widzów, dostrzega, że to małych ekranie dzieję się więcej, a może nawet na tym mniejszym. Mowa o zjawisku, w którym te najciekawsze produkcje, o najbardziej zniuansowanych postaciach, wątkach i tematach pojawiają się nie w filmach kinowych, ale w telewizji, a wręcz w serialach kręconych na potrzeby internetu. Podobny obraz

Pionierskim projektem w tym zakresie był „House of cards”, o którym pisałam wcześniej. Ze względu na skandal obyczajowy wokół Kevina Space’y, następny sezon serialu został odwołany. Serial ten jest jednym z wielu wśród kobiety w polityce zajmują ważną rolę. Jednym z takich serialu jest „Madame Secretary”. Nie jest może to sztuka wysokich lotów, ale jest ciekawe w kontekście tworzenia kobiecych postaci.

Główną postacią jest bowiem sekretarz stanu Elisabeth McCord, była szpieg, która nieoczekiwanie zostaje powołana na jedno z najważniejszych stanowisk w rządzie. Co jest takiego niezwykłego w tej postaci – jest to kobieta sukcesu, która ma trójkę dzieci, męża, szczęśliwe małżeństwo. Ponadto jest skuteczna w swojej pracy, nie jest wredna, kłamliwa, może czasem musi podejmować trudne decyzje. Scenarzyści uciekli przed oboma stereotypami – zimnej karierowiczki, który prezentowany jest w „House of Cards”, a jednak „Bess” jak jest pieszczotliwe nazywa, radzi sobie bardzo dobrze w trudnym środowisku politycznym.

Serial jest może płaski, cukierkowy i uproszczony, ale akcja jest wartka, nawet laik może dowiedzieć się dużo o sytuacji międzynarodowej w wielu częściach świata, a kobieta wreszcie nie jest stawiana przed wyborem: kariera, czy praca.

 

 

Reklamy